Menu

Limeryknięcia

czyli wiadomości z Królestwa Limerick

Wieczorem, wieczorem...

lee-merrick

...a nawet nocą... Wieczór się zrobił, ciepły dość acz niekoniecznie cichy, po długim, jasnym dniu jakoś tak inaczej niż kiedy zaczyna się zaraz po fajrancie. I tak sobie przypomnieliśmy, że mamy całkiem zacny wieczorno-nocny limeryk zapisany na karteluszku, po tym jak go nam Ryszard Błaż zareprezentował...

Pewna dama, mieszkanka Antwerpii,
gdy księżyca zabłyśnie już sierp i
świat otula noc cicha,
często jęczy i wzdycha,
chociaż wcale podobno nie cierpi.

Miłego wieczoru!

© Limeryknięcia
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci