Menu

Limeryknięcia

czyli wiadomości z Królestwa Limerick

Dzień Teściowej

lee-merrick

Tak naprawdę to nie wiemy kiedy jest (pewnie jest i gdyby pogrzebać wyszukiwarką, to byśmy to ustalili). Odwołamy się jednak do sztampowej przeróbki starych żartów i przyjmiemy że Dzień Teściowej przypada w dniu, w którym teściowa in spe staje się teściową. A ponieważ ktoś na Fabryce właśnie dostąpił tego zaszczytu to zebrała się wiązanka okolicznościowych limeryków...

Myśli młoda teściowa z Kijowa:
"Apetyczna ta córki połowa,
A mój mąż na tej rencie..."
Prawie jak w "Absolwencie".
Atmosfera już w domu niezdrowa. /BW/

Zięciu! - rzekła teściowa z Swarzędza -
siedem razy wzywałeś już księdza,
odkąd katar mnie złapał.
Bardzo cenię twój zapał,
lecz nie lubię, gdy ktoś mnie popędza. /Adam Gwara/

Wiozło raz pogotowie gdzieś w Kątach
zięcia wczoraj za 10 dziesiąta.
Bo teściowej się musiał
głupio spytać: "Mamusia
odlatuje na miotle, czy sprząta"? /Magda Bas/

Wania jeździć nie chce do Kijowa, 
chociaż mieszka tam jego teściowa.
Wciąż się z Lubą wykłóca.
Mówi jej, że na płuca
atmosfera mu szkodzi kijowa. /Ryszard Błaż/

Teściowej życzymy... wszystkiego najlepszego!

© Limeryknięcia
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci