Menu

Limeryknięcia

czyli wiadomości z Królestwa Limerick

Co ja widzę

lee-merrick

Święta, Święta... i po Świętach. Wbrew dominującemu trendowi limeryści nie skupiali się w tym roku na opowieściach o przemianie w istotę kulistą (od wypełnienia jedzeniem), więc nie będziemy nic na ten temat publikować. Zwracamy jednak uwagę, że świąteczne potrawy w nadmiarze mogą, ekhm, prowadzić do pojawiania się wizji, no i proszę - mamy wizjonerski limeryk Ryszarda Błaża...

Pani Basia zwiedzała Jastarnię.
Oglądała tamtejszą latarnię.
Potem śnił się jej Jerzy
pozbawiony odzieży.
Tego to nawet Freud nie ogarnie.

(hm, a co jeśli nie chodzi o wizje pod wpływem maku...)

© Limeryknięcia
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci