Menu

Limeryknięcia

czyli wiadomości z Królestwa Limerick

Wpisy otagowane : turniej

Jeszcze o geju w Łomiankach

lee-merrick

[PARENTAL ADVISORY]

Ostrzeżenia zamieszczone pod poprzednią notką są w pełni aktualne, więc za złe emocje autorzy nie odpowiadają. W końcu limeryki często bywają sprośne, Noblistka by zaświadczyła.

Pewien gej w podwarszawskich Łomiankach
Lubił seks uprawiać na sankach.
Na kuligi firmowe
chodził w noce zimowe
gdzie przebierać mógł w wielu kochankach

Pewien gej w podwarszawskich Łomiankach
Lubił seks uprawiać na sankach
zwłaszcza kiedy śnieg pada
go namiętność dopada
brnie pod górkę nawet na kolankach

Pewien gej w podwarszawskich Łomiankach
Lubił seks uprawiać na sankach
kiedy zjeżdżał więc z górki
to nie wcale pazurki
szorowały mu w śniegu w Łomiankach

Pewien gej w podwarszawskich Łomiankach
Lubił seks uprawiać na sankach
W Międzyzdrojach na plaży
W lipcu mu się to zwłaszcza marzy
Przez co trudno mu znaleźć wybranka

Pewien gej w podwarszawskich Łomiankach
Lubił seks uprawiać na sankach
I po schadzce z łysolem
Westchnął nad alkoholem
"Gdybyż to nie skin był ale punk, ach!"

Na pierwszym miejscu debiutuje na blogu Asiouek, a towarzyszą jej Słoneczko, Łukasz, Brezly i Bartoszcze.

Ostrożnie przed monitorami

lee-merrick

To było tak..

I. znów zaczęła wspominać Jolę co do niej wysyła propozycje, a potem sobie przypomniała, że dostaje też propozycje wzięcia kredytu. A B. jakoś to połączył jedno z drugim, że I. aż parsknęła na laptop - i zażądała satysfakcji w jedynie słusznej formie. I tak... poszło.

Raz pewna pani nad Łyną
na laptop parsknęła śliną.
A laptop z wrzaskiem
zamknął się (i z trzaskiem)
damie dokument odpłynął

Raz pewna pani nad Łyną
na laptop parsknęła śliną
Chciała być raczej w Kyoto
Niż tu z w Excelu robotą
Przez którą czas miast płynąć - spłynął. 

Raz pewna dama nad Łyną
na laptop parsknęła śliną
Laptop opluty
nieco nadpsuty...
To Bartosz tego przyczyną!

Raz pewna pani nad Łyną
na laptop parsknęła śliną
Bo Bartosz bandyta
Myślał o kredytach 
I cycki w nie Joli zawinął.

A teraz coś z zupełnie innej beczki. Otóż ZAWALIŁEM, prawie jak Pazury Cezara albo Cezary Pazura na finale Miss Polonia. W poprzedniej notce po raz pierwszy pojawiła się bowiem na blogu jedna z autorek, a ja potraktowałem ją jako stałą bywalczynię, zarazem witając inną debiutantkę; na swoje wytłumaczenie mam tylko tyle, że wobec ilości materiału twórczego notki piszę ostatnio całymi partiami, szybciej niż są publikowane - i mając wiele notek do wyboru, pogubiłem się w kolejności. Dlatego dziś w szczególny sposób na blogu witana jest JEHONALA, autorka pierwszego limeryka - a oprócz niej do zaplucia prowokowali: Brezly, Immanuela oraz Bartoszcze.

A ja idę w kącik żeby mnie nikt nie widział. 

Hiszpański chór

lee-merrick

Za dzisiejszy temat odpowiada Brezly. Bo coś mu się tam ułożyło jak przez las jechał. Za skojarzenia i sugestie nie odpowiadamy.

Pewna dama w Estramadurze
penisy uczyła śpiewać w chórze.
Złościła się, niestety,
bo chciała mieć falsety,
a one basami były w swej naturze.

Pewna dama w Estramadurze
Penisy uczyła śpiewać w chórze
Po koncertach penisy
Sprzedawały polisy
Od sponsora, by chciał zostać na dłużej

Pewna dama w Estramadurze
Penisy uczyła śpiewać w chórze
jednemu zabrakło na czesne
na żale zaś damy niewczesne
chrypnął: "zapłacę w naturze"

Pewna dama w Estramadurze
Penisy uczyła śpiewać w chórze
lecz zamiast śpiewania 
doszło do całowania
i to u jej męża w biurze! 

Komponowali: Jehonala, Brezly, Łukasz i debiutująca na blogu Hanna.

Będzie ciąg dalszy, ale z uwagi na pofolgowanie słowem nie wypada przed dwudziestą trzecią.

Kaczuszka i koteczek

lee-merrick

Tym razem zadanie było nietypowe - Zvolowaty wrzucił obrazek i kazał ilustrować.

kaczusia i koteczek

Sam zresztą się nie uchylał, choć nieco freestylowo:

Raz kaczuszka puszysta przemiła
Się kocięciu do łapki przylepiła.
Kotek prosił, namawiał,
Konstruktywnie rozmawiał -
Sprawa wciąż pozostaje zawiła

Dołączył Łukasz:

Miły kotek raz z kaczką se siedział
łapką w puchu robiąc jej przedział
Lecz dość tego pieprzenia
wszak to faktu nie zmienia,
że nie ma limerka bez śledzia! Ł.*

Immanuela podsumowała klasycznie:

Pewna kaczka z Pancernych Studzianek
Chciała z kotkiem spędzić dziś ranek
"Będzie miło, kaczuszko"
Rzekł kot drapiąc ją w uszko
"Lecz potrzebny pieprz, sól, majeranek..."

*patrz tutaj

Karaibski nudysta niezmordowany

lee-merrick

Tyle go już spotkało, a on dalej chodzi.

W Trynidadzie lub może Tobago
Pewien pan zwyczaj chadzać miał nago. 
Choć głowę chował pod daszkiem, 
to mocno majtał fistaszkiem, 
by każdy dostrzegł, że ma go.

W Trynidadzie lub może Tobago
Pewien pan zwyczaj chadzać miał nago.
Jadał był nago za dwóch
Lecz gdy miast stóp ujrzał brzuch
Wtedy zaczął przejmować się wagą

W Trynidadzie lub może Tobago
Pewien pan zwyczaj chadzać miał nago
aż raz przeszedł go dreszcz
w tyłek wbił mu się kleszcz
teraz żyć musi z tako zniewago!

Opowiadali: Khadroma, Bartoszcze, Słoneczko.

Gejowskie porno! (no prawie)

lee-merrick

[PARENTAL ADVISORY]

Tytuł uprzedza: młódź oraz wrażliwcy niech nie czytają dalej, albo czytają na własną odpowiedzialność, grozi zgorszeniem i/lub śmiechem do rozpuku.

Pewien gej w podwarszawskich Łomiankach
Lubił seks uprawiać na sankach
Gdy zapadły ciemności
To się oddał miłości.
O cholera, to nie Zdzich był lecz Hanka!

Pewien gej w podwarszawskich Łomiankach
Lubił seks uprawiać na sankach.
Nie lubił natomiast w metrze,
ani we młynie przy wietrze,
więc mocno przebierał w kochankach

Pewien gej w podwarszawskich Łomiankach
Lubił seks uprawiać na sankach
Aż naszła go myśl błoga:
"Sprawię sobie tobogan!
Niech mnie pies ciągnie, gdy gżę się na sankach!"

Pewien gej w podwarszawskich Łomiankach
Lubił seks uprawiać na sankach
Lecz w amora amoku
Płozą śliznął się w kroku
Biel brukając owego poranka

Pewien gej w podwarszawskich Łomiankach
Lubił seks uprawiać na sankach 
Z zimna rąk przestrzeżon drżeniem, 
W obawie przed odmrożeniem, 
Począł sprzęt swój cenny chronić w falbankach

Gorszyli: Immanuela (odpowiedzialna za wszystko), Khadroma, Marceli, Łukasz i Grzybka; Jak gorszyli inni, dowiecie się następnym razem (będzie, jeśli nam bloga nie zamkną za gorszenie).

Follow w gazecie

lee-merrick

Dziś od rana zainspirowały nas śledzie. W związku z podróżą zresztą. I.. poleciało, długo, szeroko i miejscami grubo.

Młody chemik w pociągu w Ornecie
Wiózł ze sobą śledzia w gazecie,
Lecz się zdziwił widokiem
Sąsiada pod jednym z okien -
Sąsiadowi śledź pływał w tablecie

Młody chemik w pociągu w Ornecie
Wiózł ze sobą śledzia w gazecie.
"Ja bym wolał w cebulce"
– mruknął śledź – "lub w koszulce."
I mu zwiał z tej gazety w klozecie.

Młody chemik w pociągu w Ornecie
Wiózł ze sobą śledzia w gazecie.
Śledź porządnie solony
Octem mocno skropiony
Do podróży najlepszy na świecie.

Po tym ostatnim limeryku zaleca się udanie się w podróż, co najmniej do sklepu.  

Śledzili tym razem: Bartoszcze, Immanuela, Around-The-Sun. Inni też, przyjdą później.

Tytuł sponsoruje:

follow Kashubian folgen Sie kaschubischen Hotel Gołębiewski

Karaibski nudysta

lee-merrick

Po tych limerykach powiedzenie, że chce się pojechać na Trynidad lub Tobago, nie będzie już takie samo jak kiedyś.

W Trynidadzie lub może Tobago
Pewien pan zwyczaj chadzać miał nago
tak więc podczas wojaży
dupę miał zamiast twarzy
i traktował to z wielką powagą.

W Trynidadzie lub może w Tobago
Pewien pan zwyczaj chadzać miał nago
obnażał sie cały rok
eksponując goły krok
aż się nabawił lumbago.

W Trynidadzie lub może Tobago
Pewien pan zwyczaj chadzać miał nago
Bigot w krzyk: "O, ty zboku!"
Bez wydania wyroku
Odrąbali mu coś tam ciupagą.

W Trynidadzie lub może Tobago
Pewien pan zwyczaj chadzać miał nago
żadne majty czy gacie
nago w każdym klimacie
chodził pijąc kawę marago.

Egzotyczne wrażenia sponsorują dziś Around-The-Sun (pierwszy i ostatni), debiutująca na blogu Matya oraz do kompletu Immanuela.

O ciągu dalszym już wiadomo, że nastąpi.

Cycki Joli!

lee-merrick

Zapewne ściągniemy tu sporo gimnazjalistów, ale co zrobić. Dziś zainspirowała nas pewna Jola, która do I. wysyła esemesy z ofertą pokazania cycków za sześć pińdziesiąt plus VAT (dla jasności: to Jola ma pokazać, nie I.) No i... poszło.

Nie-lesbijce rodem z Opola
Ciągle cycki pokazać chce Jola
Widok dość nieciekawy
Żaden powód do sławy
Bo ma cycki jak biała fasola.

Nie-lesbijce rodem z Opola
Ciągle cycki pokazać chce Jola
Której swój zaś organek
Chce pokazać pan Janek
Taka zwykła to ludzka niedola.

Nie-lesbijce rodem z Opola
Ciągle cycki pokazać chce Jola
Widok może nie dziw-
ny lecz pora jest żniw
Więc jest Jola odsyłana do pola.

Nie-lesbijce rodem z Opola
Ciągle cycki pokazać chce Jola, 
Ale warunek ten stawia, 
Że gdy zapuści żurawia 
Nie skończy się pawiem jej rola.

/zainspirowali się: Immanuela, Brezly, Bartoszcze i debiutująca dziś na blogu Khadroma/

Zdjęć nie będzie. Numeru do Joli też nie. Ale może.. jeszcze ktoś coś napisze.

Mikroproblemy w Milwaukee

lee-merrick

Za dzisiejszy temat odpowiada Brezly. Za autorstwo części też. Za absurdalność pomysłów innych autorów też co najwyżej w części.

Rudy mikrobiolog z miasta Milwaukee
Hodował w labie rokokogonokoki
Się zdarzało niebogom
Wygląd mieć jak czyjeś logo
Miał ten John przez to już cztery wyroki

Rudy mikrobiolog z miasta Milwaukee
Hodował w labie rokokogonokoki
Gonokoki w rokoko?
Powiedziały, że: „Spoko
Jeno haszu nam dajcież lub koki!”

Rudy mikrobiolog z miasta Milwaukee
Hodował w labie rokokogonokoki
Wznosił oczy do góry
Gdy krytycy kultury
Nad petriszalką swe wydawali wyroki.

Rudy mikrobiolog z miasta Milwaukee
Hodował w labie rokokogonokoki
Miast krzewić im kulturę wysoką
"KO-KO-KO-KO- E-U-RO- SPO-KO"
Puszczał w kółko aż wyrósł mu Rokokorocky

Rudy mikrobiolog z miasta Milwaukee
Hodował w labie rokokogonokoki
Gdy im dawał po trochu
Do pożywki EtOH-u
To śpiewały mu: "W steeepie szerokim.."

/odpowiedzialni: Brezly, Immanuela, Bartoszcze/

© Limeryknięcia
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci