Menu

Limeryknięcia

czyli wiadomości z Królestwa Limerick

Wpisy otagowane : konkurs

Suwalskie odpadki

lee-merrick

Jakiś czas temu, a konkretnie to w zimie, chwaliliśmy się jak to Fabryczni Limeryści ławą poszli i zgarnęli grad nagród na konkursie limerycznym w Gdańsku. Konkursy takie ogłasza się też w innych miastach, w lecie ogłoszono w Suwałkach - i Fabryka znów wysłała tam sporą partię produkcji, też z dobrym skutkiem. Dziś jednak zamiast chwalić się tym co już nagrodzone, przedstawimy próbkę tego co się na nagrody nie załapało.

Patriota gdzieś znad Czarnej Hańczy
czuły bardzo na mit był powstańczy.
Ku Ojczyzny więc chwale
tak powstawał zuchwale,
że gromadkę pędraków dziś niańczy.  /Magda Bas/

Raz się zdziwił striptizer w Suwałkach:
„- Czemu na skeczu mym o dwóch pałkach
tak frekwencja niedobra?”
„- Bo suwalski krajobraz
dużo mocniej tu budzi zapał Kach.”
/BW/ 

Gdy wspomina Staś nurt Czarnej Hańczy
to wzruszenie mu ściska aż krtań, czy
jakąś inną część ciała.
Przed oczami mu biała
pupa Hani wśród mroku znów tańczy.
/Ryszard Błaż/

Gdzieś pomiędzy Wiżajnami a Oleckiem
płynie Hańcza (czasem żłobi taką nieckę).
Ach, pojechać tam latem...
A pogoda? Ja zatem
spytać muszę: czy kwatery są z zapieckiem? /BW/

Raz na tańcach gdzieś nad Hańczą Czarną
zimną Krysię żar nagły ogarnął.
Bowiem ludzi tam chmara
połączyła się w parach
i totalnie zrobiło się parno. /Magda Bas/ 

Na kempingu we wsi Gawrych Ruda
Czesław pisał poemat o udach.
Gdy opiewał cud ud,
tak potężny miał wzwód,
że w namiocie zawalił się mu dach. /Adam Gwara/

Starość też radość, czyli jak zmonopolizować konkurs

lee-merrick

Dziś będziemy się chwalić. Się... właściwie limerystów i limerystami zarazem. Otóż pewna instytucja kultury ogłosiła konkurs na limeryk antydepresyjny o tematyce geriatrycznej. No i... tak, zgadliście: pojawiły się znajome nazwiska. Więc stopniując napięcie... najpierw pójdzie Adam Gwara, który otrzymał Wyróżnienie za limeryk:

Rosą wonną pan Jan pod Jabłonną
zjechał konno i wziął ją bezbronną.
Panna Anna mu skłonna,
ma sto wiosen. Czy on na
miłość Anny jest gotów dozgonną?

W następnej kolejności pochwalimy się tym, że Magda Bas dostała Nagrodę Specjalną - między innymi za limeryki:

Chwat-emeryt, co w mieście żył Rawa,
silnych podniet z paniami doznawał.
Gdy czarował raz Stenię,
rymnął nagle na ziemię
i dziś nie wie: miał orgazm, czy zawał?

Starej daty Indiance z Teksasu
chrupło w nodze, gdy szła do szałasu.
Potem tuż na polanie
posłyszała mlaskanie...
A to nadgryzł ją właśnie ząb czasu.

A wszystkich pogodził i główną nagrodę Grand Pryk zgarnął niezawodny Ryszard Błaż. Fanfary! 

Stary rabin tak (gdzieś w Anatewce)
przy koszernej się modlił nalewce:
„Miłosierny spraw Boże,
aby ktoś, kto nie może,
czuł zarazem, że już mu się nie chce.”

 

© Limeryknięcia
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci