Menu

Limeryknięcia

czyli wiadomości z Królestwa Limerick

Wpisy otagowane : Szekspir

W drodze do Palmyry

lee-merrick

Nie wiem, czy pamiętacie (w takie lato można o wszystkim zapomnieć), ale mieliśmy tu taki mały cykl szekspirowski. Szekspir był wprawdzie ze Stratfordu, a nie z Limerick (wybaczamy), ale limeryści i tak go lubią, jak cała współczesna kultura zresztą. Dzięki Magdzie Bas może go będą lubić jeszcze bardziej.

Gdzieś na trasie Arlington- Palmyra
sprawi rozkosz tirowcom wnet zdzira.
Gdy umości się w TIRze,
będzie grać im na lirze
oraz czytać miłośnie Szekspira...

 
 
 

Być, nie być. Na motywach Hamleta (akt trzeci)

lee-merrick

Szekspir jest ponadczasowy. Można go czytać (i wystawiać) nabożnie, można zaś kreatywnie. Limeryzacja Hamleta wydaje nam się mocno kreatywna, dlatego się nią chwalimy. Mamy jednak wrażenie, że zrobiło się tak nowocześnie, że odlecieli(śmy) od czasu, miejsca i akcji, dlatego pod koniec nastąpi...

Hoży książę, co żył w Elsynorze,
z dnia na dzień czuł się chorzej i chorzej.
Tutaj podam przyczyny:
on na widok dziewczyny
wpadał w szał. A im hoższa, tym gorzej. /Magda Bas/

Być czy nie być (to wciąż w Elsynorze)
Wybrać Hamlet zupełnie nie może.
Mogłby spytać upiora
(Bo Ofelia coś chora?),
Lecz za bardzo dziś piździ na dworze. /Marta Andersson/

 Rankiem książę, co żył w Elsynorze,
nocy sobie przypomnieć nie może.
Czy do ręki brał czaszki?
Denaturat pił z flaszki?
Szekspir pisał coś o nim? O, Boże… /Ryszard Błaż/

Pewien żul wciąż chichrał w Karlskronie
szczęśliwy, bo mieszkał w kartonie.
Tanim winem się krzepił,
potem "Pił, albo nie pił"
Żył z Opieki??....ooo! Co to to nie! /Elżbieta Sijka/

... kurtyna

 

Nie tylko być albo nie być, czyli Hamlet 2016 (akt drugi)

lee-merrick

Czy dramat można pisać limerykiem? Przytaczaliśmy niedawno niezbite dowody, że można, właściwie zostało się dziwić, że Szekspir - fakt, Anglik a nie Irlandczyk - swoich sztuk (zarówno dramatów jak i komedii) nie pisał w tej formie. Nadrabialiśmy (my limeryści, nie my redakcja).

Rankiem książę u bram Elsynoru
z trudem wskrzesza wspomnienia z wieczoru.
Wychlaliśmy antałek…
Gdzieś Ofelię posłałem?
Wiem, po pół litra szła do klasztoru. /Ryszard Błaż/

Być, czy nie być, we mgle w Elsynorze,
książę Hamlet rozważa, niebożę.
Widzi Ojca on ducha,
stryj mamusię mu dmucha,
a Ofelia się topi w jeziorze. /Adam Gwara/

Już podwoje Elsynor zamyka
i pod bramą niech czeka publika...
Ogłoszono dziś rano,
że wieczorem w kopaną
grać się będzie czaszką Yorricka. /Anula King/

 

Być albo nie być. Hamlet 2016, akt I

lee-merrick

Dziś w Fabryce teatr. Pewną taką odpowiedzialność za ten teatralny stan zmuszeni jesteśmy przypisać Adamowi Gwarze, bo mu się tak z samego rana napisało limeryk o dylematach księcia z Elsynoru. A potem... tak jak już wielokrotnie przedtem, zaczęli wkraczać kolejni limeryści i wygłaszać swoje kwestie, witamy dziś serdecznie na blogu Marka Sztarbowskiego.

Pewien książę, co żył w Elsynorze,
od myślenia się czuł coraz gorzej.
Rzekł raz:"Być, albo nie być,
idę szpadą się przebić!
Albo mieczem! Choć nie...może nożem?" /Adam Gwara/

Raz tronu następca pod Książem
wątpliwość chciał rozwiać taką, że
"być czy nie być!". Długo
rozważał ze sługą,
aż ten rzekł: "Nie bądźmy, o książę!" /BW/

"Być, czy być...?"- tak gość Gwadelupy
dumał siedząc w zaciszu chałupy.
Bo odbycie niebytu
bywa czasem do kitu,
a i bytu czasami do dupy... /Magda Bas/

Być albo nie być... - w Pakistanie
niemiecki aktor rzekł na planie
... albo było to w Syrii,
bo lud zerwał się z wyr i
dyla przez głupie dał pytanie. /Marek Sztarbowski/

© Limeryknięcia
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci