Menu

Limeryknięcia

czyli wiadomości z Królestwa Limerick

Wpisy otagowane : mandersson

Edukacja europejska

lee-merrick

Jak już się przyznaliśmy w poprzedniej notce, daliśmy... wiecie czego. Znaczy, zalani falą radości z powodu napływu limeryków popłynęliśmy* ciutkę i pomyliliśmy Autorki. A że w efekcie Marta Andersson wyszła na stratną, to nadrabiamy w jedynie słuszny sposób i publikujemy limeryk Marty (bliskość tematyki mogła mieć wpływ na zdarzenie). No to na drugą nóżkę!

Uczył Polak co mieszka pod Gródkiem
cudzoziemca jak pije się wódkę:
"Fizys miej niewzruszony
i puść oko do żony
gdy do barku piłujesz jej kłódkę".

*okropne te metafory, prawda?
**jeśli chodzi o tytuł, to zakładamy roboczo że najpierw uczymy Europejczyków, a przynajmniej że Gródek jest w Europie

Najlepsze polskie mojito

lee-merrick

Oj, dzieje się. Znaczy, dookoła tyle się dzieje, że człowiek z trudem nadąża zarówno za akcjami, jak i za reakcjami. Dziś wszyscy wokół o tym jak Polacy uczyli Francuzów jak używać widelców, a limeryści w odpowiedzi na to zaczęli pisać limeryki o tym jak Polacy uczyli... No i popatrzcie na wykład Magdy Bas*

Uczył kiedyś na Kubie Lechita,
jak się robi najlepsze mojita.
Więc: "Limonkę bierz z krzaka,
ale cukier z buraka,
przy tym nie rum, lecz wódkę bierz z żyta".

Rozgrzewa!

*redakcja nie bez wstydu przyznaje, że pomyliła wcześniej Autorki i utwory, obiecuje się spalić ze wstydu jak tylko skończy publikować całe zasoby 

Samodoskonalenie

lee-merrick

Nadal mamy lato, czas kojarzący się z wypoczynkiem raczej, niż z wytężoną pracą (nie mówcie tym, którzy są tuż przed urlopami). Czy to jednak powinno stać komukolwiek na drodze do samodoskonalenia? Marta Andersson gorąco mówi, że nie, a my jej sekundujemy.

Gorąco pragnie pan jeden gdzieś w Bieczy
Doskonalić swój talent człowieczy.
Nie jest dziwnym więc trafem,
Że otwiera wciąż szafę,
Aby ćwiczyć mówienie do rzeczy.

Być, nie być. Na motywach Hamleta (akt trzeci)

lee-merrick

Szekspir jest ponadczasowy. Można go czytać (i wystawiać) nabożnie, można zaś kreatywnie. Limeryzacja Hamleta wydaje nam się mocno kreatywna, dlatego się nią chwalimy. Mamy jednak wrażenie, że zrobiło się tak nowocześnie, że odlecieli(śmy) od czasu, miejsca i akcji, dlatego pod koniec nastąpi...

Hoży książę, co żył w Elsynorze,
z dnia na dzień czuł się chorzej i chorzej.
Tutaj podam przyczyny:
on na widok dziewczyny
wpadał w szał. A im hoższa, tym gorzej. /Magda Bas/

Być czy nie być (to wciąż w Elsynorze)
Wybrać Hamlet zupełnie nie może.
Mogłby spytać upiora
(Bo Ofelia coś chora?),
Lecz za bardzo dziś piździ na dworze. /Marta Andersson/

 Rankiem książę, co żył w Elsynorze,
nocy sobie przypomnieć nie może.
Czy do ręki brał czaszki?
Denaturat pił z flaszki?
Szekspir pisał coś o nim? O, Boże… /Ryszard Błaż/

Pewien żul wciąż chichrał w Karlskronie
szczęśliwy, bo mieszkał w kartonie.
Tanim winem się krzepił,
potem "Pił, albo nie pił"
Żył z Opieki??....ooo! Co to to nie! /Elżbieta Sijka/

... kurtyna

 

Nieznany apokryf, czyli kwintyk biblijny

lee-merrick

Niekoniecznie w związku z poprzednim cyklem, limeryści odkrywali dziś niekoniecznie znane fragmenty Biblii. Nie mieszczą się w klasycznych księgach, więc należy je uznać za apokryfy (był Pięcioksiąg, jest Kwintyk czyli Pięciolimeryk). Doceńcie trud pracy zbiorowej (i proszę nie narzekać na lekko freestylową formę). Z puentą.

Wspomniał Panu raz wąż przy szabasie:
„Ani skusić owocem nie da się!”
„Cóż…”- Rzekł Pan- „Myślę że,
przyszedł czas na plan Be.
Szykuj glinę. Ulepię z niej Basię."

Syczy wąż przy następnym szabasie:
"Owoc wcale nie działa na Basię!"
"Cóż.."-Rzekł Pan-"Myślę że się
postaramy o Czesię
i za trzecim już razem uda się!"

Wąż na Pana przy szabasie drze się:
"Owoc wcale nie działa na Czesię!"
Wcale nie dziwiąc mu się
postanowił Pan Dusię
stworzyć - może ta ciężar uniesie...

"Znów tu jesteś!" - wybuchnął Pan gniewem,
kiedy gada napotkał pod drzewem
i dorzucił, nim usiadł:
"Nie sprawdziła się Dusia,
załatwimy Adama przez Ewę!"

Mówi Adam do Stwórcy: "Mój Panie,
Życie wszak to nie tylko bzykanie.
Zjadłby człowiek wieczerzę,
Kto koszule wypierze?"
No i Stwórca zmajstrował mu Franię.

Za kolejne rozdziały odpowiadają kolejno: Ryszard Błaż, Adam Gwara, BW, Adam Gwara i Marta Andersson.

 

Z życia matki

lee-merrick

Czasem staramy się tu na blogu dostosować do otoczenia - jak jest święto to piszemy świątecznie, jak jest piątek to piszemy piątkowo... Dziś kalendarz podpowiada że jest Dzień Matki, nie jest to dzień który się limerykiem łatwo uwiecznia, więc zrobimy takie obejście i ograniczymy się do limeryka Marty Andersson z matką w roli głównej.

Młodą matkę nękają sąsiedzi
Pytaniami czy synuś już siedzi.
"Ależ nie, w naszych czasach,
Najpierw dają w zawiasach!"
Odpowiada uprzejmie gawiedzi.

O życzeniach oczywiście nie zapominamy.

Tydzień w Pau. Środa.

lee-merrick

Tydzień z limerykami nawiązującymi do miejscowości Pau reklamujemy jako "tydzień w", a w gruncie rzeczy wcale nie jest konieczne, żeby akcja limeryka się tam rozgrywała. Nie przyjdzie Mahomet do Pau, to przyjdzie Pau do Mahometa... tym razem dotarło nad Wisłę. Teraz się będzie zastanawiać, czy to był dobry pomysł (limeryk Marty Andersson jest oczywiście dobry).

Pewien człowiek co przybył tu z Pau,
Raptem poczuł na grzbiecie sto pał.
Nic go jednak nie boli
Atak polskich kiboli,
Bo po czystej straszliwy ma zwał.

O czym marzy...

lee-merrick

Z notkami okolicznościowymi to jest tak, że albo się ma* coś na temat, albo się nie ma. A jak się nie ma, to pojawia się problem "to co damy, bo coś dać powinniśmy". Na szczęście zawsze można opublikować coś ładnego napisanego przez kobietę i o kobietach.

Życząc więc wszystkim paniom wszystkiego lepszego (a limerystkom - świetnych rymów, rytmów i puent), oddajemy miejsce Marcie Andersson (i niech się spełnia).

Spytał Jaś koleżankę raz w Błoniu
Czy też marzy o księciu na koniu.
Ta odparła: "Ja marzę,
żeby był w jaguarze,
Albo względnie w mustangu, gamoniu!".

*mówiąc cichaczem: coś by się znalazło napisanego na świeżo... ale tak lepiej

Paolo Coelho rozważa sytuacje tragiczne

lee-merrick

W ramach comiesięcznego kącika "Paolo Coelho na limeryk przełożony" przypomnimy, że życie to nie tylko optymizm, radość, szczęście i dobro, ale także Chwile Trudne. Paolo Brodaty nigdy o tym nie zapomina, jako i my nie powinniśmy.

Gdy Paolo siadł na Orlej Perci,
Rzekł mu baca, by tak się nie wiercił,
Bo możliwe, że spadnie.
Paolo odparł mu ładnie:
Spadać bowiem się różni od śmierci. /Zofia Gulczyńska/

Gdy Coelho raz był na Arbacie
Do przechodnia rzekł cicho: "Mój bracie,
Jeśli trzewia ci gniecie
Ból najsroższy na świecie,
Znaczy to że za ciasne masz gacie." /Marta Andersson/

Z bukietem

lee-merrick

Zapadła decyzja: dziś będziemy wrzucać często.

Zaczniemy od praktycznych porad co do sposobu świętowania dzisiejszego dnia, jeśli ktoś potrzebuje. Podpowiada Marta Andersson.

W Walentynki, pan jeden ze Spały,
Bukiet żonie zakupił niemały.
Ta odrzekła: “No, spory,
Jednak zamiast tej flory,
Przynieś człeku choć raz minerały!”.

© Limeryknięcia
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci